oceń Ocena:
*****

|

|

rozmiar czcionki

2012-10-12

Ciąża - to same plusy?

Trzeba to powiedzieć głośno. Ciąża to dopiero początek zmian w twoim życiu. Istna rewolucja zachodząca zarówno w stylu życia, jak i samym wyglądzie i samopoczuciu. Co zrobić, by pomimo małych niedogodności, traktować swój stan odmienny jak wygraną na loterii? Uświadomić sobie, że są rzeczy, których ciężarnym można tylko pozazdrościć.

Galeria

Przywileje

Niby każda z nas twierdzi, że ciąża to nie choroba, ale miło jest być lepiej traktowanym. W sklepie, przychodni czy urzędzie nikt nie każe nam stać w długich kolejkach. Ciąża to idealny czas na załatwianie wszelkich formalności i robienie szybkich zakupów. Zaparkujemy w uprzywilejowanym miejscu tuż pod wejściem, przepuszczą nas bez kolejki, a w sklepie dadzą świeży towar spod lady i pomogą zapakować zakupy. W środkach komunikacji miejskiej możemy się cieszyć wygodnym siedzeniem, nawet w trakcie komunikacyjnego szczytu. W pracy nie będą nas zbytnio obciążać obowiązkami, przymkną oko na spóźnienia, pozwolą wyjść na spacer, a jeśli coś zawalimy – nie wręczą nam wypowiedzenia. Nawet pan policjant zatrzymujący nas za niezapięte pasy w samochodzie, wykaże się zrozumieniem i nie wlepi mandatu. Żyć, nie umierać!

 

Seksapil

Nie bez powodu mówi się, że kobiety w ciąży wyglądają kwitnąco. Ach, te hormony! Mają magiczną moc i potrafią zdziałać cuda. Włosy do tej pory cienkie, bez życia, wychodzące garściami, odzyskują zdrowy wygląd. Rysy twarzy stają się bardziej wyraziste, dodając kobiecości. Nawet brzmienie głosu robi się jakby bardziej dźwięczne, a spojrzenie błyszczące i głębokie. A reszta? Fiu, fiu - pełna przemiana. Biust przynajmniej dwa rozmiary większy, a bioderka seksownie krągłe. Czyżbyśmy powoli upodabniały się do Jennifer Lopez? I jak tego nie lubić?

 

Zachcianki

Jeśli nie chcesz mojej zguby, spełnij prośby me mój luby! Ciężarnej się nie odmawia, a tych, co odmawiają to myszy zjadają. Tak przynajmniej mówiły nasze babcie, więc lepiej nie ryzykować. Czy ciążowe zachcianki to bezkarne wykorzystywanie swoich partnerów? Oj tam, posiadanie służby zaledwie przez dziewięć miesięcy w życiu, nie jest chyba wielkim wydarzeniem, biorąc pod uwagę fakt, że to my przez kolejne lata będziemy usługiwać naszym dzieciom. Taka sprawiedliwość. Tymczasem cieszmy się tym, że bez wyrzutów sumienia możemy kogoś wysłać w nocy po ciepłą szarlotkę z lodami, a rano na śniadanie zamówić pączki, ogórki kiszone i czekoladę z dostawą do łóżka.

 

Wymówki

No przecież jestem w ciąży! Mam prawo nie mieć nastroju i ochoty na cokolwiek. No i siły oczywiście też. Tak, tak. Jak to miło, że wszyscy nam przytakują w tej kwestii. Nie masz ochoty iść na nudną kolację firmową męża? Nie chcesz iść na koncert jego ulubionego zespołu rockowego albo oglądać z nim kolejnego meczu? Nic prostszego, wystarczy : „mam mdłości”, „źle się czuję”, „nie mogę iść w tłum ludzi”, „jestem zmęczona”. Wymówki ciążowe są również świetnym alibi na nieposprzątane mieszkanie, niepodlane kwiatki, niepoprasowane ubrania i nieugotowany obiad. Czyżbyśmy znalazły złoty środek?

 

Czas na relaks

Powinno się mówić – zamiast „wyśpię się po śmierci” - „wypocznę podczas ciąży”. Bo ciąża to czas dla przyszłej mamy i jej potrzeb. Uświadomienie sobie, że to ostatnie dziewięć miesięcy wolności i nieodpowiedzialności, pomoże zaplanować sobie ten czas, tak jak sobie tylko wymarzymy. Fryzjer, masażystka, joga, leniuchowanie do południa, brak poważnych obowiązków , czyli totalna regeneracja sił. Do tego dobry film i wiele ciekawych książek, i można się poczuć jak na wakacjach życia. Szkoda, że ciąża nie trwa przynajmniej dwa lata. Tylko pod tym względem oczywiście…

 

Koniec diety

Na to czekałyśmy. Bezkarne porzucenie restrykcyjnej diety albo chociaż samego planu, by się jej poddać, uszczęśliwia. Zbytnie obżarstwo tłumaczymy sobie specyfiką ciążowego apetytu. Kończymy z zakazami i ograniczeniami, a ponieważ ktoś nam powiedział, że mamy słuchać naszego organizmu – fundujemy mu wymyślne miksy żywieniowe, na które ma w danej chwili ochotę – ogórki z czekoladą, pomidory z keczupem, słone paluszki maczane w bitej śmietanie. Wyrzuty sumienia, które przychodzą po konsumpcji zagłuszamy kolejnymi postanowieniami, że to tylko do porodu, a potem znowu bierzemy się za siebie, zapisujemy na fitness i jemy nie więcej niż 1000 kcal dziennie. Póki co, bezkarnie korzystamy z dobrodziejstw naszej lodówki.

 

Bezpieczny i udany seks

Najlepsze zostawiłam wam na koniec. Seks ciążowy to zupełnie inny wymiar seksu, niż ten, który znałyście do tej pory. Najlepszy czas na miłość rozpoczyna się w drugim trymestrze, gdy zapominamy o mdłościach, senności i innych ciążowych upiorach. Hormony, o których już wspominałam mają również dobroczynne działanie na naszą sferę erotyczną. Nagle libido osiąga maksymalny poziom, a doznania stają się bardziej intensywne. Do tego dochodzi pełna spontaniczność, na jaką sobie można pozwolić. Zapominamy o liczeniu dni płodnych, nie stosujemy antykoncepcji i nie stresujemy się ewentualną wpadką. Nawet seks w zaawansowanej ciąży ma swój urok. Szukanie wygodnej pozycji, w której nie będzie przeszkadzał brzuszek, często pozwala zagłębić tajniki Kamasutry. Czy istnieją mocniejsze argumenty?

 

 

 

Anna Kuliberda

Oceń artykuł:

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.


Poczytaj również

Zapraszamy do rejestracji w portalu.

Dzięki rejestracji:

Załóż konto

Posiadasz już konto? Zaloguj się!