oceń Ocena:
*****

|

|

rozmiar czcionki

2012-07-08

Ja, Ty i Ono - Relacje rodzinne

Zastanawialiście się kiedyś, jaki wpływ na wasze partnerskie relacje ma pojawienie się na świecie pierwszego dziecka. Przez cały okres ciąży wszystko jest takie poukładane i wspaniałe, macie w teorii opanowane wszystkie zdarzenia, które mogą pojawić się w kolejnych miesiącach ciąży. Wiecie, co się zdarzy za chwilę, jak w tej obecnej wygląda wasze maleństwo, drżącymi rękami przeglądacie pierwsze obrazki z USG. Najważniejsze, że jesteście razem, cieszycie się, bo przecież wkrótce zostaniecie rodzicami.

Galeria

• Ona - pięknieje z każdym dniem, błyszczą jej oczy, włosy, piersi i biodra są bardziej krągłe; jest szczęśliwa, często się uśmiecha, dzieli się radością z całym światem; dla niego jest najpiękniejsza, najwspanialsza, łaskawsza, pragnie pieszczot, a i seks z jej udziałem jest teraz chyba najlepszy w życiu!
 

• On - dla niej zrobi wszystko, potrafi o trzeciej nad ranem odwiedzić stację benzynową w poszukiwaniu lodów owocowych, ogórków albo śledzi… wszystko dla swojej kobiety, która wkrótce zostanie matką. Jest szczęśliwy, że może się nimi opiekować, że jest taki rycerski i niezawodny, jest głową rodziny, jeszcze nigdy tak się nie czuł, nigdy przedtem nie czuł takiej presji i takiej odpowiedzialności – nic dziwnego wkrótce zostanie ojcem!
 

• Ono - jest szczęśliwe i bezpieczne w łonie matki, czasami wierci się niesamowicie, jest mu trochę ciasno, ale uspokaja się, kiedy słyszy kojący głos mamy i czuje ciepły dotyk taty, gdy ten kładzie rękę na jej brzuchu!

Sielanka! Jeszcze nic się nie zmieniło - oni się kochają, rozumieją, chcą być ze sobą, nie mogą się sobą na cieszyć, są dla siebie najważniejsi ; wiją rodzinne gniazdko, kompletują kącik dla maluszka!

 

Przychodzi wreszcie upragniony dzień porodu - naturalnie są razem w tej chwili, nie mogło być przecież inaczej;
• On - wspiera ją w trudnych chwilach i jest dumny, że tak dobrze sobie radzi!
 

• Ona - pęka z dumy, że może na niego liczyć, jest pewna, że bez niego nie dałaby sobie rady!
 

• Ono - wykonuje najcięższą pracę w ciągu całego swojego życia, wszystko po to, aby cieszyć się ich bliskością!

Później są gratulacje, telefony, wielki zachwyt i łzy, są najszczęśliwszymi ludźmi w całej galaktyce, z dumą obwieszczają to światu!

 

Po tych achach! ochach! i wielkiej radości przychodzi codzienność i obowiązki!
• Ono - zawłaszcza każdą chwilę waszego wspólnego życia, ciągle czegoś potrzebuje; chce jeść lub pić, wierci się gdy ma mokro, krzyczy gdy ma kupkę, nie śpi, tak jak powinno, miewa kolki, czasami nie wiadomo, o co mu chodzi, czasami macie wrażenie, że jesteście jak zdalnie kierowane zabawki, reagujące na każde najmniejsze poruszenie się waszego maluszka!
 

• Ona - praktycznie oszalała z tego szczęścia, nie może z niczym zdążyć, czuje ogromną presję, czasami ma wrażenie, że jej życie zaczęło się toczyć tylko wokół karmienia, pieluszek, poradników, kolek, kupek, zupek, ząbkowania, itd. Dobrze jest jeśli zdaje sobie z tego sprawę i chce coś zmienić. Często jednak jest tak, że ta wspaniała dziewczyna sprzed ciąży, gdzieś zniknęła, nie ma tej, którą on tak bardzo się zachwycał, nie ma partnera do rozmów przy kieliszku wina, nie ma czasu czy woli, aby usiąść, wtulić się w niego i choćby pomilczeć jak dawniej, nie ma też wspaniałej, szalonej kochanki, która skryła się za zasłoną macierzyństwa, za którą nie ma już miejsca dla niego!
 

• On - sprowadzony został do roli zaopatrzeniowca, intendenta, taksówkarza, „ ostatniej deski ratunku”, owszem czasami wolno mu zabrać głos, ale przecież za bardzo na dzieciach się nie zna, jest mężczyzną, nie ma instynktu macierzyńskiego, itd. Bardzo dobrze jest, kiedy ona pozwala mu wykąpać dziecko, albo wdrożyć się w jego pielęgnację, czuje się wtedy potrzebny i zauważony! Jego dziewczyna sprzed ciąży często tego nie zauważa, bo jest zmęczona, bo jest jej trudno. On wiadomo, zawsze ma lepiej – jak to mężczyzna! Cały czas czeka na tę dziewczynę, tęskni za nią, a kiedy trwa to za długo robi to co zwykle robią mężczyźni – ewakuuje się! Nie myślcie sobie zaraz, że znika w pubie z kumplami, czy w ramionach bardzo przyjaznej koleżanki – co to to nie! Jest przecież odpowiedzialnym ojcem! Tylko zaczyna mieć trochę więcej żalu, coraz więcej spraw do załatwienia, dużo pracy, dłuższe spotkania z klientami, albo całkiem nowe hobby – jak to mężczyzna!

 

Możecie się ze mną nie zgodzić, bo przecież takie rzeczy na pewno nie dotkną Waszej rodziny, być może potraktowałam temat zbyt stereotypowo! Wierzę jednak w to, że pojawienie się na świecie dziecka, nie musi obrócić w gruz waszego życia, owszem za trzęsie nim w posadach, ale nie obróci w pył! Pozwólcie ochronić to co jest między wami i pielęgnujcie to codziennie od nowa!

• Ona - jest matką, ale nie przestała być tamtą dziewczyną, która go zafascynowała i którą pokochał! Jej iloraz inteligencji wcale się nie obniżył, mimo kupek, zupek , kolek itd. Cały czas potrzebuje jego czułości, zrozumienia, ciepła, pragnie bliskości i kochanka! Czasami zapomina o tym, że tak bardzo jest jej to potrzebne; jest zmęczona, niewyspana, prawie zapomniała, że kiedyś było inaczej!
 

• On - nadal chce być dla niej najważniejszy, pragnie móc się nią opiekować, chce być obecny w każdej chwili ich wspólnego życia. Nie jest prawdą, jak mówią inne kobiety, że jest zazdrosny o swoje dziecko - tak ponoć mają ci mężczyźni! On pragnie tylko należnego miejsca przy jej boku, chce nadal ją zdobywać , a nie żebrać o jej uwagę i chwile intymności.
 

• Ono – po prostu jest! Zapewne was pocieszę, że przez jakieś następne dwadzieścia lat, będzie wam dostarczało codziennej ekscytacji, adrenaliny, powodów do złości ,wzruszeń, łez; nie da wam o sobie zapomnieć choćby przez chwilkę. Rodzicielstwo za trzęsie waszym życiem na wszelkie możliwe sposoby, będzie żądało wyłączności, uwagi , zrozumienia; dziecko jest przecież wasze i słusznie uważa, że to mu się należy!

 

Nie zapominajcie jednak, że wy i wasze uczucia były pierwsze, bez nich nie byłoby tego całego zamieszania! Nie odkładajcie niczego na później, żyjcie tu i teraz dla siebie, zmienia się wszystko wokół was, zmienia się życie, wy także! Nie dajcie sobie odebrać siebie i wiary w wasze uczucia, tak łatwo dziś poddajemy się walkowerem; mówimy, że coś się nie udało, wypaliło, a to nie prawda! O to wszystko trzeba walczyć i zabiegać! Przypomnijcie sobie wasze pierwsze spojrzenia, spotkania, rozmowy, dotyk, zatęsknijcie za sobą, tak jak wtedy! Nawet jako rodzice możecie przecież spotkać się, gdzieś w pół drogi - zorganizujcie tylko przedtem opiekę dla dziecka! Nie miejcie wyrzutów sumienia! - robicie to przecież także dla niego, dbacie o swoje i jego szczęście!

 

 

 

Aneta Szmyt-Bryza

Oceń artykuł:

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.


Poczytaj również

Zapraszamy do rejestracji w portalu.

Dzięki rejestracji:

Załóż konto

Posiadasz już konto? Zaloguj się!