oceń Ocena:
***

|

|

rozmiar czcionki

2010-07-01

Jak radzić sobie z bezsennością dwulatka?

Zdarza się, że na przełomie drugiego i trzeciego roku życia nasza pociecha, która dotychczas bardzo chętnie zmierzała wieczorem do łóżeczka i ochoczo układała się do snu, nagle zaczyna marudzić, usiłując zatrzymać przy sobie mamę lub tatę.

Galeria

Stosuje podstęp, na który mogą się najłatwiej ,,złapać’’ rodzice. Najczęściej chce siusiu, bo już umie siadać na nocniku, chce pić, umyć ręce lub nawet zęby. Będąc w tym czasie, w okresie treningu higienicznego, rodzice są zachwyceni taką miłością dziecka do czystości, ale dość długo nie zdają sobie sprawy z tego, że wcale nie chodzi tu o potrzeby fizjologiczne ale emocjonalne.

 

Podstępna ,,przylepa’’
Maluch nie zatrzymuje rodziców na siłę przy swoim łóżeczku lecz po np. dziesięciu minutach zjawia się w ich pokoju. Jest niezmiernie rozbrajający i choć w dzień tego nie robi, to teraz gramoli się na mamine kolana lub z ufnością ,,przylepia’’ się do taty, jest rozmowny i nadzwyczaj uroczy, chcąc zjednać sobie rodziców i sprawić by zapomnieli o późnej godzinie. Stanowcza choć serdeczna postawa rodziców, którzy w zdecydowany sposób odprowadzą malucha do łóżka, tłumacząc, że teraz jest pora snu a nie np. rozmów czy przytulania to sygnał, że nie ma żadnych powodów do obaw. W okresie lęków nie należy wychodzić wieczorem z domu nawet w sytuacji, gdy wiemy, że dziecko jak już zaśnie, mocno śpi i na ogół się nie budzi. Pamiętajmy o tym, że gdyby się jednak obudziło, to nieobecność rodziców wywołałaby u maluszka panikę, mimo dobrze znanej opiekunki. To może znacznie spotęgować lęk przed rozłąką, który może być trudny do opanowania w przyszłości.
 

Oceń artykuł:

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.


Poczytaj również

Zapraszamy do rejestracji w portalu.

Dzięki rejestracji:

Załóż konto

Posiadasz już konto? Zaloguj się!