oceń Ocena:
*****

|

|

rozmiar czcionki

2012-07-24

Pomocy! Mój maluch nie chce jeść!

Wielu rodziców zmaga się z problemem karmienia swoich pociech a często zmartwieniem jest to, aby maluch w ogóle zechciał jeść. Małe dziecko potrafi odmówić zjedzenia w ciągu jednego dnia śniadania, obiadu i kolacji – wówczas matki martwią się, że dzieci są głodne, będą się gorzej rozwijać i chorować. Tymczasem warto pamiętać, że problem jedzenia jest typowy dla kilkulatka i po pewnym czasie mija.

Galeria

W pierwszej kolejności zawsze pytam rodziców jakie przekąski pomiędzy posiłkami dostaje maluch? Dzieci dostają chrupki, biszkopty, ciasteczka ale także gęste owocowe soczki, które są dodatkowo dosładzane więc mają tyle kalorii, że mogą spokojnie zastąpić maluchowi posiłek. Poić dziecko należy wodą lub niesłodzoną herbatką a soczki proponuję podawać po obiedzie. Sprawdza się stara jak świat zasada: najpierw posiłek potem deserek lub przekąska. Zalecam też prowadzenie przez trzy dni dzienniczka „co dziecko zjadło”. Rodzice zapisują wszystko co dziecko jadło danego dnia: posiłki, przekąski, deserki. Takie notatki dostarczają nam pierwszej ważnej informacji: „czy jest potrzeba martwienia się, że dziecko je za mało.” Są też punktem wyjścia do dalszej pracy nad ustaleniem diety dziecka.


Dziecko może nie mieć apetytu z powodu choroby, stresu lub też może być reakcją emocjonalną dziecka na relacje panujące podczas posiłku. Często jest to bunt dziecka na zbyt dużą presję ze strony rodziców. Czasem warto z maluchem „poważnie porozmawiać”. Należy zwrócić mu uwagę na konsekwencję złego odżywiania, powiedźcie o waszych uczuciach, o tym że się martwicie. Zapytajcie dziecko co by chciało zjeść.


Co jeszcze można poradzić rodzicom walczącym z niejadkiem?

1. Po pierwsze bardzo dużo cierpliwości i konsekwencji. Poza tym serwujmy dzieciom małe porcje, dostosowane do ich wieku i możliwości. Dzięki temu maluch łatwiej odniesie „sukces” i będzie można go pochwalić lub nagrodzić, a pozytywne wzmocnienie utrwala zachowania pożądane.

2. Maluch, który widzi pełen talerzyk jedzenia jest przekonany, że będzie musiał spędzić dużo czasu przy stole np. pełen talerz jedzenia oznacza dla niego aż godzinę – przygotujmy więc posiłek dla dziecka na dużym talerzu, tak by wydawało się, że ma ono mało do zjedzenia i że zajmie mu to mało czasu.

3. Ważne jest wypracowanie u dziecka „świadomości jedzenia”. Maluch nie powinien być karmiony przed telewizorem lub nie powinniśmy biegać za nim po domu z talerzem. Stały plan dnia, posiłki przy stole porządkują dziecku świat. Zamiast telewizora możemy dziecku przy posiłku opowiedzieć bajkę np. o tym jak jego ulubieni bohaterowie jedzą to co my na obiad, albo np. że dostaliśmy od nich przepisy na pyszne obiadki i teraz razem spróbujemy co też oni jedzą.

4. Potraktujmy dziecko poważnie – „nie chcesz jeść? Może brakuje Ci soli albo pieprzu? Chcesz trochę doprawić?” Bardzo prawdopodobne, że maluch kupi nasz pomysł i odrobina soli lub pieprzu sprawi, że obiadek będzie zjedzony

5. Kolorowe, śmieszne przedmioty przyciągają uwagę małych dzieci. Zaskoczmy więc nasze dziecko i przygotujmy inne niż zawsze śniadanko czy kolację: np. kanapki z szynką – ale z szynki wykrajamy samochód czy słonia, z ogórków lub keczupu możemy zrobić buzię. Wiele pomysłów można znaleźć w książce „Zdrowa kuchnia dla dzieci” Mandy Francis.

6. Wspólne przyrządzane posiłków może stać się rodzinnym rytuałem a zarazem może zachęcić malca do jedzenia.

7. Żyjemy w dobie „fast foodów”, możemy się więc z niejadkiem pobawić się w domu w robienie hamburgerów, hoddogów czy też zapiekanek. Dziecko zje to co samo zrobi ale z produktów przez nas przygotowanych: Bułkę przekrajamy na pół, do jednej bułki wkładamy kotlet mielony przekrojony wzdłuż, warzywa, ser żółty itp.

8. Małe dziecko wedł. psychologii rozwojowej ma skłonności do fantazjowania. Dlatego chętniej zje parówki nazwane przez nas” paróweczki ośmiorniczki” - przekrojone na pół i ponacinane z boku. W tej zasadzie chodzi o to, by wymyśleć na potrawy różne dziwne nazwy, które przyciągną uwagę dziecka, rozbudzą jego fantazję i zachęcą do jedzenia.

9. Wszystkie zdrowe warzywa, których dziecko nie chce jeść (marchew, szpinak, buraki) podajemy dziecku w ziemniakach, przygotowując puree. Wzbudzając ciekawość dziecka i jego fantazję pytamy „jakiego koloru ziemniaczki dziś jemy?”

10. Maluch nie je – może to „przejaw buntu dwulatka”. Dziecko manifestuje swoje „;ja”, próbuje postawić na swoim. Wtedy skuteczną metodą będzie ignorowanie a nie zmuszanie do jedzenia. Dajemy dziecku łyżeczkę by samodzielnie jadło a my wracamy do swoich zajęć, nie zwracają uwagi na protesty dziecka. Bunt minie jak dziecko przekona się, że nie robi to nas wrażenia.

11. I na koniec ostatnia rada – rezygnujemy z jedzenia w nocy po ukończeniu pierwszego roku życia przez dziecko. Maluch, który dostaje w nocy butelkę mleka może nie mieć rano apetytu.



Wiele innych porad dla rodziców niejadków, oraz propozycje ciekawych przepisów znajdą Państwo na szkoleniu „Sposób na niejadka” prowadzonym w warszawskim żłobku KLASA BOBASA, kolejna edycja już we wrześniu.
 




Joanna Andrzejewska
 

Oceń artykuł:

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.


Poczytaj również

Zapraszamy do rejestracji w portalu.

Dzięki rejestracji:

Załóż konto

Posiadasz już konto? Zaloguj się!