oceń Ocena:
*

|

|

rozmiar czcionki

2010-06-24

Poznawanie własnej osobowości

Dziecko odkrywa, że jest odrębną osobą a nie tylko „przedłużeniem rodziców”. Choć to odkrycie jest fascynujące, może budzić przerażenie. Maluch może więc znaleźć sobie kompana w postaci ulubionego misia czy smoczka.

Galeria

Jeśli Twoje dziecko jest bardzo przywiązane do kocyka, wypchanego zwierzątka, butelki czy smoczka, nie trzeba się tym martwić. Maluch poznaje, że rodzice nie będą z nim w każdej sekundzie jego życia. Ulubiony przedmiot pozwala zasnąć i daje poczucie bezpieczeństwa.

 

Przywiązanie do przedmiotu
Dość często zdarza się, że dziecko, które wcześniej nie przywiązywało się do przedmiotów, w sytuacji stresowej (nowa opiekunka czy poznawanie nowego miejsca) zaczyna to robić. Przywiązanie do przedmiotu jest dla dziecka normalnym etapem rozwoju. Staje się niebezpieczny dopiero gdy zamienia się w obsesję, gdy utrudnia kontakty z innymi ludźmi. Jednak dopóty dziecko wszędzie ciągnie swój kocyk albo misia ale nie zapomina o tym, że są na świecie inni ludzie i nowe ciekawe wyzwania, wszystko będzie dobrze.

 

Niezależność podczas jedzenia
W dziewiątym miesiącu rodziców zdziwić może też niezależność dziecka przy jedzeniu. Jeszcze kilka dni temu dziecko smakowało nowych warzyw czy owoców a już dziś chce jeść zupki, samodzielnie używając łyżeczki. I chociaż wciąż jest to bardzo nieporadne, zachęcajcie a nie zniechęcajcie maluszka.

 

Następstwa zmiany diety
A gdy po jedzeniu przyjdzie czas na zmianę pieluchy, może się zdarzyć, że kupka będzie wyglądać jak ziarenka piasku. Wszystko przez zmianę diety. Dzieci niezbyt dokładnie gryzą (bo przecież mają często nie więcej niż jeden ząbek), a ich przewody pokarmowe nie są jeszcze w pełni dojrzałe. To co zjadają, przechodzi przez ich jelita nie zmienione. Jeśli więc stolec wygląda jak płatki śniadaniowe, grubsze kaszki i gruszki po przejściu przez przewód pokarmowy, to wiedzcie, drodzy rodzice, że tak właśnie wygląda to co zjadło dziecko. Zanim więc ogarnie was panika, przypomnijcie sobie, co ostatnio zjadło dziecko.

 

Wzrok
Wiedzcie też, że bardzo dobry wzrok ma już noworodek - tyle, że nieco krótki. Maluch widzi bardzo wyraźnie, ale tylko to, co jest położone do 30 centymetrów od jego oczu. Cała reszta to tylko rozmyte plamy - dopiero z czasem mózg uczy się korzystać z danych, które przesyła mu oko. Jeśli więc dziecko raczkuje do jakiegoś przedmiotu, może to być spowodowane tym, że chce go bliżej zobaczyć. To całkiem normalne.

Oceń artykuł:

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.


Poczytaj również

Zapraszamy do rejestracji w portalu.

Dzięki rejestracji:

Załóż konto

Posiadasz już konto? Zaloguj się!