oceń Ocena:
*****

|

|

rozmiar czcionki

2012-09-18

Samotny rodzic - nieszczęśliwe dziecko?

Kiedy rodzi nam się dziecko, chwytamy je w ramiona, przytulamy do piersi i chcemy chronić - to naturalna potrzeba każdego rodzica, chcemy aby było zdrowe, mądre i szczęśliwe w pełnej rodzinie… niestety czasem życie płata nam figle i nasze idealne wyobrażenia o „szczęśliwym stadzie” pękają jak bańka mydlana.

Galeria

Nagle rozpada nam się związek, rodzina, zostajemy same/sami z dzieckiem, przepełnieni żalem, czasem nienawiścią, z mnóstwem problemów do rozwiązania i nie bardzo potrafimy się w tym odnaleźć. Jeszcze trudniejsza jest ta sytuacja dla naszego dziecka, malec nie rozumie co się tak naprawdę stało, nawet jeśli nie jest świadkiem awantur, a rodzice chronią je przed rozległą wiedzą na ten temat; czuje, że coś jest nie tak. Niedopowiedzenia, łzy, strzępki rozmów docierają do dziecka, a ono samo tworzy sobie historię, która je przeraża; traci poczucie bezpieczeństwa, nie rozumie, dlaczego rodzice nie są już razem, dlaczego dwie najbliższe mu osoby nie mogą się porozumieć.

 

Rozstajemy się z różnych powodów i mamy do tego prawo… życie mamy tylko jedno i szkoda marnować czas w nieudanym związku, jeśli nie da się lub nie chce się już niczego scalać… bo nie warto. Rozstając się musimy uczynić wszystko, aby nasze dziecko jak najmniej na tym ucierpiało. Najważniejsze dla naszej pociechy jest poczucie bezpieczeństwa… ono musi czuć i wiedzieć, że nawet kiedy rodzice nie są już razem, kochają je nadal bardzo mocno, jest dla nich najważniejsze. Czasem wydaje się nam, że maluch nic nie rozumie; bo nie pyta, nie płacze, przyjmuje zdarzenia bez większych emocji - to duży błąd… U dziecka niektóre silne przeżycia traumatyczne(do tych niewątpliwie należy rozstanie rodziców) mogą dać o sobie znać w późniejszym czasie; coś co pozornie nie wpływa na dziecko w danym momencie może powrócić później w formie problemów ze snem, moczenia nocnego, niegrzecznego zachowania, czy lęków, itd.

 

Musimy więc zrobić wszystko, aby dziecko zrozumiało, że rodzice choć nie są razem, nadal rozmawiają ze sobą, potrafią porozumieć się w najważniejszych dla niego sprawach, a przede wszystkim bardzo je kochają i jest ono dla nich najważniejsze. To może się udać jeśli partnerzy nie będą przesadnie nastawieni na swoje potrzeby, które w danym momencie spychają zdrowy rozsądek na dalszy plan; złość, poczucie krzywdy, cierpienie, zawiść, robienie sobie na złość, ograniczanie kontaktu z dzieckiem jest zrozumiałe z punktu widzenia porzuconego i zranionego rodzica… ale niedopuszczalne, gdyż dziecko nie jest kartą przetargową, musimy wznieść się ponad to, co zafundowało nam życie. Maluch kocha oboje rodziców, ma do tego pełne prawo, nie odbierajmy mu tej miłości. Często mówi się, że mężczyzna odchodząc od kobiety, rozwodzi się także z dzieckiem, jest to bardzo krzywdzące; gdyż bardzo często to kobiety nastawiają je przeciwko ojcu…
- Tatuś nas nie kocha!
- Poszedł sobie!
- Poszukał sobie nowej mamusi, nowego dzidziusia!
- Jest zły i niedobry!

 

Pamiętajmy, że tracimy partnera, ale nasze dziecko wciąż ma ojca… Mamy prawo do złości, do bólu, do skrajnych emocji, czasem agresji, jesteśmy kobietami i tak właśnie reagujemy, to pozwala nam się oczyścić, czasem zatruwa jadem… Minie dużo czasu, zanim będziemy w stanie przejść po tym rozstaniu do porządku dziennego, czasem trwa to długie lata, bo zadra w sercu jest ogromna… Czasem ból jest tak wielki, że nie myślimy racjonalnie, ranimy się wzajemnie, oskarżamy , pozbawiamy dziecko kontaktu z dziadkami, z dalszą rodziną, opowiadamy rzeczy, których nie powinno słyszeć, tworzymy sytuacje, których nie powinno być świadkiem. Maluch jest rozdarty, kocha oboje rodziców, chce spędzać z nimi czas, nie fundujmy mu wielkiej burzy, to sprawa dorosłych. Chrońmy nasze dziecko, tak jak wtedy, kiedy pierwszy raz wzięliśmy je w ramiona.
 

Rozstanie jest wielką porażką dla obojga partnerów, ale też jest szansą na wyciąganie wniosków, na naukę, na zbudowanie naszego życia od nowa, na poznanie nowych ludzi, otwarcie się na nowe doznania, nowy etap. Nasze dziecko też może nauczyć się od nas czegoś nowego, zrozumie to trochę później, ważne że wyposażymy je w wiedzę, że:
- rodzice wcale nie muszą się nienawidzić,

- można kochać wielu ludzi,
- można mieć wielu przyjaciół,
- wszystko ma swój początek i koniec,
- po nocy przychodzi dzień,
- z każdej sytuacji jest jakieś wyjście,
- kiedy zostajemy rodzicami to już na zawsze,
- miłość jest najważniejsza i ma wiele odcieni,

a życie toczy się dalej i tylko od nas zależy, czy będziemy szczęśliwi.

 

 

Aneta Szmyt-Bryza

Oceń artykuł:

Jeśli chcesz dodać komentarz musisz się zalogować.


Poczytaj również

Zapraszamy do rejestracji w portalu.

Dzięki rejestracji:

Załóż konto

Posiadasz już konto? Zaloguj się!